dom -> praca -> dom<br

Środa, 21 maja 2008 · Komentarze(0)
dom -> praca -> dom

Zupełnie się nie śpieszyłem do pracy ani do domu. Jeździłem i cieszyłem się tym.

Głupota ludzka nie zna granic ale to co spotkałem podczas jazdy po raz kolejny mnie zaskoczyło. Na Al. Jedności Narodowej od Placu Grunwaldzkiego biegnie szeroka ścieżka podzielona na ciąg pieszy (~4 m szerokości) i ciąg rowerowy (~1,5 m). To, że muszę wymuszać pierwszeństwo na ciągu jest codziennością i nie przejmuję się już tym to sytuacja, którą zastałem we wtorek mnie zadziwiła. Na środku ścieżki siedziało sobie dziecko, które może umiało już raczkować i uderzało ręką o asfalt. Jakieś 1,5-2 m dalej chodził sobie w kółko tatuś wpatrując się w ziemię i myśląc o czymś. Gdyby nie to, że wcześniej kilka razy musiałem walczyć z pieszymi na ścieżkach to zatrzymałbym się i zwrócił niezbyt grzecznie uwagę temu debilowi. Jestem pewien, że gdyby była ze mną Kate to wygłosiła by stosowną uwagę co do bezmyślności jegomościa. Jak na złość w pracy wyładował mi się telefon, a ja zapomniałem zabrać czegoś czym mógłbym go naładować więc nawet nie miałem możliwości zrobienia zdjęcia.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ewnym

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]