dom -> praca -> dom
Wtorek, 7 kwietnia 2009
· Komentarze(0)
Rano termometr wskazywał 7 stopni i przyszedł mi do głowy pomysł pojechania w krótkich spodenkach. Nie był to najszczęśliwszy pomysł bo przez połowę trasy do pracy marzłem, ale w drugiej połowie byłem już tak rozgrzany, że jechało się dobrze.
Po południu temperatura wynosiła jakieś 18 stopni, ale wiał nieco zimny wiatr. Zdecydowałem się na założenie na koszulkę kolarską z krótkim rękawem bluzy polarowej. Nie ujechałem tak nawet do połowy, bo się nieźle zgrzałem i bluza wylądowała w plecaku. Czasami przeszkadzał mi wspomniany zimny wiatr, ale gdy nie wiał to jechało się bezproblemowo :-) Na błoniach dziś znów niewiele osób- sprzątają przed świętami czy co?
Po południu temperatura wynosiła jakieś 18 stopni, ale wiał nieco zimny wiatr. Zdecydowałem się na założenie na koszulkę kolarską z krótkim rękawem bluzy polarowej. Nie ujechałem tak nawet do połowy, bo się nieźle zgrzałem i bluza wylądowała w plecaku. Czasami przeszkadzał mi wspomniany zimny wiatr, ale gdy nie wiał to jechało się bezproblemowo :-) Na błoniach dziś znów niewiele osób- sprzątają przed świętami czy co?

