dom -> praca -> dom
Czwartek, 2 kwietnia 2009
· Komentarze(0)
Znów rano były zaledwie 4 stopnie C. Założyłem dwa polary i dzięki temu, że już tak nie wiało, jechało się lepiej.
Po południu znów zrobiło się cieplej ale było trochę zimniej niż dzień wcześniej. Wracałem w zapiętym polarze przez Błonia, po drodze zaglądając do Urzędu Miasta.

Na Błoniach odbywały się przygotowania do uroczystości upamiętniającej śmierć Jana Pawła II, więc nie zabawiłem tam długo.

Wracając zerwałem sobie sznurówkę :-/ Na kocich łbach sznurówka musiała mi wyskoczyć z buta i wkręciła się w lewe ramię korby. Będę musiał poszukać jakiś nowych, bo tego co z niej zostało raczej nie da się już używać.

Więcej zdjęć na flickr
Po południu znów zrobiło się cieplej ale było trochę zimniej niż dzień wcześniej. Wracałem w zapiętym polarze przez Błonia, po drodze zaglądając do Urzędu Miasta.

Na Błoniach odbywały się przygotowania do uroczystości upamiętniającej śmierć Jana Pawła II, więc nie zabawiłem tam długo.

Wracając zerwałem sobie sznurówkę :-/ Na kocich łbach sznurówka musiała mi wyskoczyć z buta i wkręciła się w lewe ramię korby. Będę musiał poszukać jakiś nowych, bo tego co z niej zostało raczej nie da się już używać.

Więcej zdjęć na flickr

