Przywiozłem kolarzówkę do domu

Wtorek, 31 marca 2009 · Komentarze(0)
rodzice -> dom

1 kwietnia kończyła mi się sieciówka i postanowiłem od tego dnia poruszać się po mieście rowerem. Boję się przypinać mojego Krossa na zewnątrz, więc potrzebowałem drugiego roweru. W piwnicy u rodziców leżą jeszcze dwa rowery pamiętające lata 80. Jednym z nich jest stara kolarzówka, która już po kilku godzinach pracy nadawała się do jazdy. Jeśli już ktokolwiek miałby mi kraść rower, to wolałbym by to właśnie na nią padło. Nie posiadam jeszcze do niej żadnego licznika, więc staty są orientacyjne.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa yslan

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]